sobota, 28 grudnia 2013

Początek początku

                                                                          *melodia*

Nie wszyscy dostrzegają prawdziwy świat. Widzą to, co chcą widzieć. Czubek swojego nosa, a nie cierpienie innych. Nie widzą niesamowitej współpracy wszystkiego co ich otacza, by im było dobrze. Owadów które dzień w dzień przenoszą pyłek, by następnie ludzie mogli popołudniami relaksować się w pięknych parkach, zabijając je.
Wydaje im się że są panami wszystkiego. Niszczą wszystko co napotkają na swojej drodze. Przyrodę, istnienie, siebie. Lecz ja to wszystko widzę. To porzucone życie, tuż pod powierzchnią betonu. Słyszę zagubiony, szalejący wiatr w opuszczonych uliczkach Nowego Yorku. Rośliny które są gotowe na ponowne ujrzenie słońca, by stworzyć dziki i niesamowity krajobraz.
Wszyscy wiedzą że jestem inna, a ja nie chce tego ukrywać. Dlatego ludzie uznali mnie za dziwaka. Wyśmiewają, poniżają. Robią wszystko żeby zniszczyć. Może kiedyś ulegnę? Pójdę na ulubione wzgórze- poza miastem- położę, wdychając woń trawy i pozwolę aby oszalały, chłody wiat poniósł mnie daleko. Daleko od tego całego zła.
A może jeszcze wszystko się zmieni? W moim życiu pojawi coś/ktoś i wytłumaczy mi co się ze mną dzieje? Pokaże lepszy świat? 


                                                                       ***
Cześć wszystkim! Witam na Eiro! Wiem, początek może nie zbyt ciekawy i możecie pomyśleć o niee będzie nam tu truć o przyrodzie. Chcę was teraz wyprowadzić z tego błędu. Blog będzie o zagubionej dziewczynie, która odczuwa dziwne zmiany. Zapomniana przez wszystkich poznaje tajemniczego chłopaka, który niespodziewanie pojawia się w jej klasie. I bardzo chce zapoznać się z dziewczyną. Gdy to się stanie, nastolatka odkryje przedziwny świat magi, ukryty tuż pod powierzchnią Nowego Yorku. Czy pozwoli aby nowo nabyta wiedza zawładnęła jej życiem? Czy zaufa nieznajomemu? Tego wszystkiego dowiecie się czytając Eiro!

Pierwszy rozdział ukażę się po przynajmniej 2 komentarzach. Tak na zachętę dla mnie ;)